życie i sztuka moda i uroda ciąża i dziecko zdrowie i ruch kuchnia i bar miłość i sex

Kiedy sześciolatek idzie do szkoły?

4 października Minister Edukacji Narodowej wydała oświadczenie dotyczące przesunięcia rozpoczęcia edukacji wczesnoszkolnej przez sześcioletnie dzieci. Problem ten wzbudza wiele kontrowersji, dlatego dzisiaj przyjrzyjmy mu się bliżej.

Kiedy sześciolatek idzie do szkoły?
Kiedy Twoje dziecko idzie do szkoły?

W naszym kraju każda reforma, począwszy od propozycji na skutkach realizacji kończąc, wzbudza wiele kontrowersji. Nie inaczej jest z tą dotyczącą sześciolatów idących do szkół. Nie chodzi tu nawet o sam strach przed jakimiś zmianami, ale o sposób ich wprowadzania. Wiadomo, że do zmian trzeba się przygotować, przemyśleć je i nie podejmować pochopnie decyzji. Przede wszystkim jednak bodźcem do wprowadzania zmian powinny być potrzeby, chęć poprawy i ułatwień, a nie reformy dla samych reform.

data publikacji: 2011-11-12

autor:
Anna Kucharska

Sześciolatki pójdą do szkoły od września 2013r. -  taką datę proponuje p. Hall w zapowiedzianej zmianie ustawy. Przesunięty termin spowodowany został niewystarczającym przygotowaniem niektórych samorządów  na to wydarzenie w 2012 r.

Nauczyciele protestują, gdyż są sceptycznie nastawieni do kolejnych reform w szkolnictwie. Trudno im się dziwić. Ta  z 1999 roku, która skróciła okres nauki w szkole podstawowej z ośmiu do sześciu lat na rzecz stworzenia trzyletnich gimnazjów, była kompletnym niewypałem.  Stworzyła bowiem miejsca, w których nastąpiło zagnieżdżenie młodzieży w najtrudniejszym i najbardziej niebezpiecznym okresie dojrzewania. Niezadowoleni byli  przede wszystkim uczniowie, którzy skarżyli się, iż okres trzech lat jest za krótki na zawiązanie przyjaźni, a także zaklimatyzowanie się w nowych miejscach i środowiskach. Po tych trzech latach kolejne zmiany otoczenia w celu dalszego kształcenia w szkołach ponadgimnazjalnych.  Rodzice także krytykują kolejny pomysł kolejnej pani minister. 

Skąd brać pieniądze na wynagrodzenia dla nauczycieli i dostosowanie placówek? - o to głównie pytają samorządowcy.

Obowiązek szkolny sześciolatków zabiera im czas beztroski, które zapewnia im dzieciństwo. Wcześniejsze posłanie dzieci do szkoły skróci ten czas. Nic dziwnego, że przeciw są ci rodzice, którzy nie traktują swoich pociech jak maszyn do realizowania ich niespełnionych ambicji czy odpowiedzi na coraz to bardziej wymagające środowisko. Wiadomo, że w przedszkolu dzieci mają więcej czasu na zabawę, a szkoła bardziej musi skupić się na nauczaniu.

Są jednak i tacy rodzice, którzy cieszą się, bo przecież, aby ich dziecko zdobyło odpowiednio szeroką i gruntowną edukację, musi ją zacząć odpowiednio wcześnie. Wszelkie postulaty za przedłużeniem wolnego czasu przeznaczonego na zabawę, czyli o wiele milsze spędzanie czasu, nie mają szans w konfrontacji z oczekiwaniami zbyt ambitnych rodziców, a także coraz większymi wymaganiami edukacyjnymi na dalszych etapach życia.Wydawać by się mogło, że pomysły pani minister są nawet niezłe.

- Od września 2012 roku każde dziecko sześcioletnie, które na podstawie decyzji rodziców nie pójdzie do I klasy, tak jak obecnie, będzie kontynuować edukację przedszkolną w sposób dostosowany do jego potrzeb rozwojowych. - pisze pani minister w oświadczeniu, z którym zapoznać się można na stronach MEN-u. Tylko jak nauczyciel ma indywidualnie podchodzić do „potrzeb rozwojowych dzieci", kiedy w grupie ma ich kilkanaście w dodatku w różnym stopniu rozwoju?  

-W gruncie rzeczy najgorszy jest sam moment przejścia z okresu przed reformą do czasu jej wprowadzenia - mówi pani Dorota. - Jest przecież różnica między dzieckiem w wieku sześciu i siedmiu lat, a mają one trafić do jednej klasy. Dodam jeszcze, że za taką reformą może opowiadać się rodzic, który posyła dziecko do szkoły, w której jest mało uczniów. W takiej szkole  nauczyciel może indywidualnie podchodzić do predyspozycji i umiejętności danego ucznia.

Nasze placówki są nieprzygotowane na takie zmiany. Szkoły wiejskie są wciąż zamykane - niby dla oszczędności. Powoduje to coraz większą liczbę dzieci w klasach szkół miejskich. Alternatywą jest tworzenie nowych klas, a to spotyka się z kolejnym problemem - wydłużeniem czasu przebywania dzieci w szkole, ze względu na brak pomieszczeń czy nieprzystosowanie budynków.

Nie można zgodzić się z opinią, że szkoły wiejskie proponują niższy poziom wykształcenia. Nauczyciele pracujący na wsi mają przecież odpowiednie kwalifikacje, podstawa programowa jest taka sama, a na zajęcia pozalekcyjne zawsze można wybrać się do teatru, kina czy muzeum w większym mieście. Na takie wyjazdy można zawsze uzyskać dofinansowanie - chodzi zwłaszcza o dzieci z biedniejszych rodzin.

Nauczyciele martwią się jednak czymś jeszcze. Znów zacytuję fragment treści oświadczenia z dn. 4 października b.r.:

- Proces wprowadzania obniżenia wieku obowiązku szkolnego powinien przebiegać jak najsprawniej - pisze pani minister - Dlatego nadzór pedagogiczny będzie monitorował współpracę władz samorządu gminnego z rodzicami dzieci i zachęcał do skorzystania z programów i środków rządowych przeznaczonych na wspomaganie tej zmiany.

Czym będzie ten nadzór pedagogiczny? Już sama nazwa wprawia w osłupienie. Szkoły i bez niego objęte są wieloma kontrolami - ze strony kuratoriów, samorządów i innych instytucji; od strony kwalifikacji nauczycieli, procesu nauczania, zaplecza, a także przystosowania tego zaplecza.

kategorie: dziecko

komentuj zostaw komentarz:

podpis:

komentarz:



turing < przepisz tekst z obrazka po lewej



aktualnie brak komentarzy, możesz być pierwszy!
 
 
zobacz też:
podobne artykuły:
Jaką płeć dziecka preferujemy?
Chłopiec czy dziewczynka?
Wybieramy płeć dziecka
Spełniamy marzenia dziecka: metamorfoza pokoju
Tapety i naklejki od Kids Town
Cesarskie cięcie
Cesarka bez tajemnic!
Bezpieczny plac zabaw w domu
Bramkę ochronna KiddyGuard Avan firmy Lascal
Poród rodzinny
Przeżyj poród, który zbliża!
Uwaga na stawy bioderkowe!
Każdy niemowalak powinien odwiedzić poradnię preluksacyjną
Odporne jak Marsjanki
Wzmocnij odporność swojej pociechy...
Druga strona ciąży. Zaparcia
Cykl artykułów o dolegliwościach i niedogodnościach ciąży.
Mikołaj dla grzecznych?
Niech w tym roku Mikołaj nie straszy naszych pociech
Dekorujemy dom na święta - kilka pomysłów
Przedświąteczne majsterkowanie
Dekorujemy dom na święta - kilka pomysłów
Pieluszki wielorazowe
Ekopieluchowanie nie oznacza pralki piorącej od rana do zmierzchu.
Pościel dla dzieci
Otulić dziecko naturą
Nowa kolekcja ekologicznej pościeli dla dzieci.
Niania idealna – jak ją znaleźć?
Troskliwa, pomysłowa, doświadczona, odpowiedzialna...
Bezpieczny maluch
Przestrzeń, w której maluch zdobywa swoje pierwsze doświadczenia powinna być w 100% bezpieczna.
Skala Apgar
Virginia Apgar jadła właśnie śniadanie w szpitalnym bufecie, gdy...
Ciąża wysokiego ryzyka
Zagrożona ciąża nie musi oznaczać smutnego finału - wywiad z lekarzem.
© elejdis.pl 2012 portal dla kobiet