Z pamiętnika geja
O homoseksualizmie słyszy się zwykle w kontekście parad czy walki o równe prawa. Dziś spróbujemy potraktować problem jednostkowo. Przedstawiamy historię zmagań zwykłego mężczyzny w świecie, który nie zawsze go akceptuje.

Dla określenia kontaktów homoseksualnych używano wielu nazw. Zachowania homoseksualne między mężczyznami określano terminem uranizm bądź pederastia. Kontakty homoseksualne między kobietami dawniej były określane jako safizm. Słowa te, dziś rzadko spotykane, mają pewne niuanse znaczeniowe. Uranizm oznaczał seks między mężczyznami (od boga Uranosa, ojca bogów i tytanów, władcy nieba). Słowo pederastia pochodzi od greckiego paiderastia, co znaczy "miłość do chłopców" - w starożytnej Grecji typowe były stosunki homoseksualne między dojrzałymi mężczyznami a dorastającymi chłopcami. Safizm to określenie miłości lesbijskiej pochodzące od imienia poetki greckiej Safony, autorki czułych wierszy miłosnych skierowanych do kobiet.
źródło: WIKIPEDIA
Krystian, lat 23
Szczerze mówiąc mężczyźni podobali mi się od zawsze, nie pamiętam kiedy dokładnie pierwszy raz przyszło mi na myśl, że jestem gejem. Odkrywanie mojej seksualności było dość trudne. Myślałem, że gdy znajdę sobie dziewczynę, prześpię się z nią to moje wyobrażenie na temat mężczyzn całkowicie się zmieni. Takich prób było kilka. Nic się nie zmieniło. Aż do końca liceum udawałem przed wszystkimi kogoś kim tak naprawdę nigdy nie byłem.
Było to dla mnie gorsze niż zaakceptowanie faktu, iż jestem gejem. Wyjeżdżając na studia postanowiłem to zmienić, poznałem nowych znajomych, przyjaciół. Gdy pytali mnie czy mam kogoś odpowiadałem, że nie mam żadnego partnera, gdy dopytywali bardziej, przyznawałem się do swojej orientacji. Żadna z nowo poznanych mi osób nie miała z tym większego problemu. Nabrałem przez to pewności siebie.
Mamo, tato jestem gejem...
Myślę ze moja mama już dawno zorientowała się, że jestem „inny". Rzadko rozmawialiśmy, mieliśmy ze sobą słaby kontakt. Nie chciałem przyjeżdżać do rodzinnej miejscowości gdzie wszyscy o osobach homoseksualnych mówili „chorzy ludzie", „homosie", „pederaści" itp. i uważali, że należy ich leczyć. W końcu sama zapytała czy mam dziewczynę, czy może chłopaka. Uznałem, że to będzie dobry moment aby się przyznać. Na początku był płacz, długa rozmowa, na koniec rodzice powiedzieli mi, że będą mnie kochać bez względu na to czy jestem homo czy hetero. Poczułem niesamowitą ulgę. Reszta rodziny nie wiedziała albo się domyśla. Dla mnie najważniejsza była akceptacja moich rodziców. Od tamtej pory mam świetny kontakt z rodzicami, szczerze rozmawiamy, nie muszę kłamać.
Mimo wiary czy zasad jakie panują w rodzinie, miałem tyle szczęścia, że moi rodzice mają na tyle otwarte umysły, aby zaakceptować zaistniałą sytuację. Przyznałem się także niektórym osobom z dawnej szkoły i po raz kolejny nikt nie patrzył na mnie przez pryzmat mojej orientacji seksualnej, tylko na to jakim jestem człowiekiem. Nigdy nie spotkałem się z dyskryminacją personalnie, choć dużo słyszy się na ten temat.
Teraz żyję w dużym mieście, gdzie każdy może żyć anonimowo a ludzie mają zupełnie inne podejście do pewnych spraw. Gdybym nadal mieszkał we wsi z rodzicami, pewnie byłoby zupełnie inaczej. Poza tym nie owijam się tęczową flagą, nie wychodzę na ulicę i nie krzyczę, że jestem „ciota" - nie afiszuję się ze swoja seksualnością.
czytaj więcej:
12
kategorie:
miłość ![]() | Skąd pochodzą Walentynki? Historia Dnia Zakochanych |
![]() | Zapach a pożądanie Miłość wisząca w powietrzu Cykl artykułów o zmysłach |
![]() | Zdrada - fakty i mity Dlaczego zdradzamy? |
![]() | Kojąca moc dotyku Cykl artykułów o zmysłach |
![]() | Rozwód po polsku Fundacja Mamy i Taty mówi stop rozwodom! |
![]() | Poród rodzinny Przeżyj poród, który zbliża! |
![]() | Randka na szybko Świetna zabawa i szansa na znalezienie prawdziwej miłości. |
![]() | Naturalne afrodyzjaki Od kolacji do śniadania czyli naturalne afrodyzjaki |
![]() | Walentynkowa randka Wystarczy jeden czerwony dodatek, aby "ubarwić" walentynkową randkę |
![]() | Jak przeżyć rozstanie? Rozstanie to nic miłego, choć czasem tak trzeba... Najgorszy jest wieczór po. |










