Jean Liedloff “W głębi kontinuum” - recenzja
Ta książka odmieniła moje macierzyństwo. Dzięki niej przestałam bać się, że mój syn czyha tylko na moment nieuwagi, aby wejść mi na głowę.

Jean Liedloff - amerykańska pisarka. Urodziła się w Nowym Jorku. Podczas wyprawy do Wenezueli w poszukiwaniu diamentów poznała miejscową ludność z plemienia Yequana. Owocem jej kilkumiesięcznego życia wśród Yequana jest książka „The Continuum Concept”, w której Liedloff próbuje przedstawić kulturę Yequana, szczególnie skupiając się na ich sposobie wychowywania dzieci.
W latach 1968-1970 Liedloff była redaktorką pisma „The Ecologist”.
autor: Małgorzata Musiał
Dzięki niej już z córką, moją młodszą pociechą, mogłam przeżywać prawdziwą radość macierzyństwa, bez obaw i lęków, co będzie, gdy dziecko się “rozpieści” zanadto...
Nic dziwnego, że pierwsze moje recenzje były bardzo emocjonalne, przepełnione zachwytem. Dziś, po upływie czasu, emocje opadły – wciąż mam dług wdzięczności wobec autorki, jednak potrafię spojrzeć na tę książkę bardziej krytycznie.
Wiem, że część rodziców nie jest w stanie przebrnąć przez styl pisania Liedloff, czasem zbyt emocjonalny, mistyczny, może nawet niejasny. Niektórzy uważają jej koncepcję za utopijną, niemożliwą do przywrócenia we współczenym świecie. Ja sama wiem, że - wychowana w określony sposób - nie zdobędę się na pewne kroki, które u opisywanych przez Liedloff Indian są powszechne. Ale nie o to chodzi!
Rzecz w tym, by – jak pisze autorka – rodzice nie musieli szukać odpowiedzi na pytanie “jak wychowywać dziecko” w poradniku pisanym przez obcego człowieka. Aby, mimo iż często ich własne dziecko jest pierwszym noworodkiem, jakiego widzą i dotykają, umieli zaufać swojej rodzicielskiej intuicji. Być może przydadzą im się wskazówki techniczne – jak przystawić malca do piersi, w jaki sposób założyc mu pieluszkę etc. - ale nikt nie zna ich dzieci lepiej niż oni sami, nikt nie jest w stanie tak dobrze ukoić niemowlęcych łez, cieszyć się z pierwszego uśmiechu, utulić do snu – jak rodzic.
To jest właśnie głównym przesłaniem “W głębi kontinuum”, w odpowiedzi na zalecenia “znawców” co do pór karmienia, ilości snu, zwalczania terroryzmu u niemowląt i innych teorii – to rodzic jest ekspertem od swojego dziecka, nie jego otoczenie. Wystarczy tylko/aż odrzucić poradnikowe teorie i wsłuchać się w swoje dziecko, w jego płacz, odczytać jego uśmiech – i nagle rodzicielstwo miast z udręki, którą trzeba przejść, by wychować nowego człowieka, staje się pasjonującą przygodą, pełną miłości i satysfakcji.
Jedna z czytelniczek stwierdziła z niezachwianą pewnością: “Przeczytałam wiele książek o rodzicielstwie – wystarczyłoby, gdybym przeczytała tę jedną”.
Jestem przekonana, że ta lektura pomaga rodzicom dojrzewać.
