życie i sztuka moda i uroda ciąża i dziecko zdrowie i ruch kuchnia i bar miłość i sex

Dziewczyny tańczą mosh?

Zaraz się zacznie. Na scenie pojawi się zespół, a widownia oszaleje. Ktoś wyjdzie z połamanymi żebrami, kogoś wyniosą, ale wszyscy będą zadowoleni. Bo taki jest mosh.

Dziewczyny tańczą mosh?

ZDANIEM AUTORKI

Młodzi ludzie buntują  się, nie chcą godzić się na przemoc, zakłamanie, głupotę i obojętność. Znaleźli więc coś co daje im szansę wyrażenia swojego sprzeciwu, tym czymś stał się hardcore. Wreszcie ktoś potrafił ubrać w słowa i otulić w muzykę wszystko to co gnębiło młodzież. Naturalną koleją rzeczy była potrzeba znalezienia czegoś co pozwoli uwolnić emocje nagromadzone podczas słuchania muzyki. Mosh okazał się do tego celu idealny. Jest na tyle energiczny i agresywny by gniew mógł znaleźć ujście. Jednocześnie dzięki poczuciu wspólnoty ideologicznej wśród tańczących, gniew i agresja tańca nie przeradza się w przemoc.

data publikacji: 2010-01-11

autor:
Kersa Vanderlieben

Termin „mosh" powstał przez przypadek. Gdy zespół Bad Brains nagrywał piosenkę „Leaving Babylon" nikt nie spodziewał się, że jej tekst stanie się inspiracją dla nazwy nowego stylu tańca. „Mash it! Mash down Bablyon!" wyśpiewywane z silnym jamajskim akcentem, brzmiało jak „Mosh it! Mosh down Babylon!".

Słowo mosh ewoluowało przez pięć lat. Na stałe weszło w użycie W 1987 r. gdy zespół Anthrax nagrał piosenkę: „Caught in a Mosh".

Agresywny taniec

Mosh to bardzo agresywny taniec, odmiana slam dancing'u połączoną ze skankiem i trashem. Aby wyjść z moshu cało, trzeba mieć oczy dookoła głowy. Moshujących dziewczyn nie jest wiele, ale potrafią zaznaczyć swoją obecność. Nie pozostają w tyle za mężczyznami, dorównują im sprawnością i wytrzymałością.

Paradoks polega na tym, że mosh jest w założeniu tańcem bezkontaktowym, a obrażenia są głównie dziełem przypadku, nieuwagi lub braku umiejętności. Bezkontaktowość moshu jest jednak utopią, nigdy nie ma wystarczająco miejsca by każdy mógł wykonywać swoje ruchy i nie wpadać na drugą osobę.

Moshowy savoir-vivre

Ogromną rolę odgrywają tu tzw. „niepisane zasady". Można nazwać je moshowym savoir-vivre. Jedną z podstawowych zasad jest pomoc innym tańczącym gdy tego potrzebują. Kiedy ktoś przewróci się lub zostanie ranny należy pomóc mu. Gdy ktoś stara się opuścić mosh, powinno się go wyciągnąć.

Nie wolno mścić się za uderzenia, jeśli ktoś nie przestrzega tej zasady może być pewien, że skończy się to dla niego źle. Normy te regulują zachowania tańczących. Są bardzo istotne ponieważ dzięki nim nie każdy mosh kończy się ciężkimi obrażeniami lub bijatyką.

 

 

A jak mężczyźni reagują na obecność kobiet w moshu? Okazuje się, że tańczący osiągnęli bardzo wysoki stopień równouprawnienia. Uważa się powszechnie, że jeśli dziewczyna zaczyna moshować, wie na co się porywa. Dlatego należy się jej szacunek jak każdemu innemu tańczącemu.

Nikt specjalnie nie ogląda się, by przypadkiem nie uderzyć dziewczyny. One natomiast nie czują potrzeby udowadniania komukolwiek, że potrafią o siebie zadbać. Każdy wchodzi w swoją rzeczywistość i jest skupiony tylko na niej.

Stagnacja, głupota, konsumpcjonizm

Najistotniejsza dla moshujących jest muzyka, bez niej mosh nigdy nie ewoluowałby do obecnej postaci. Hardcore, bo o nim mowa, wyrósł z punka i metalu. Dzięki temu osobliwemu połączeniu wytworzył się rodzaj muzyki bardzo melodycznej z silną ideologią. Teksty piosenek wiodących zespołów hardcore'owych mówią o walce z powszechną stagnacją, głupotą i konsumpcjonizmem.

 

 

Nie są one jednak tak krótkowzroczne jak teksty punkowe, przepełnione nawoływaniem do anarchii. Hardcore stara się zmusić ludzi do działania, do przeciwstawienia się obojętności. Mosh jest w pewnym stopniu odzwierciedleniem tej walki, poprzez swoją formę wyraża sprzeciw wobec wszystkiego co boli młodych ludzi.

Zasypać fosę

Fenomenem na koncertach hardcore'owych jest zanik nietykalności artysty. Publiczność wbiega na scenę, zeskakuje z niej lub zaczyna śpiewać razem z artystą. Zespoły same domagają się bezpośredniego kontaktu z publiką. Często w klubach pomiędzy sceną a widownią jest tzw. fosa, która broni publiczności dostępu do sceny. Jeden z organizatorów warszawskiego Show No Mercy, festiwalu który skupia fanów moshu i muzyki hardcore'owej, opowiedział mi o tym jak w klubie Progresja musieli ustawić platformy aby zniwelować fosę.

Ta specjalna więź między fanami i artystami jest jedyna w swoim rodzaju. Szalenie różni się ona od wymagań wielkich gwiazd muzyki popularnej, które po koncertach znikają w swoich limuzynach i nie mają czasu nawet na rozdanie autografów.

Nie można jednak generalizować. Na niektórych gigach ustawia się barierki i ochroniarzy za nimi a część gwiazd pop zaprasza na scenę wybranego fana, aby zaśpiewać razem z nim piosenkę. Jednak tylko podczas koncertu hardcore'owego widziałam sytuację, w której publiczność prawie zmiażdżyła wokalistę na scenie, a on sam nie miał nic przeciwko temu.

kategorie: taniec lifestyle

komentuj zostaw komentarz:

podpis:

komentarz:



turing < przepisz tekst z obrazka po lewej



komentujkomentarze internautów:

~poganin
2011-05-25 01:28
* (+odpowiedz)
I like this shit:D
 
 
zobacz też:
podobne artykuły:
Mama wraca do pracy
Jak odnaleźć się w nowej sytuacji?
Jak zwalczyć zimową depresję?
Freud kontra melatonina
Jak zwalczyć zimową depresję?
Modyfikacje ciała
Autoagresja czy indywidualizm?
Postanowienia noworoczne
W tym roku będzie lepiej!
Postanowienia noworoczne
Rodzinne Święta
Poczuj magię świąt!
Dance aerobic
Taneczne formy aerobiku
Pokonaj stres! Wybierz dance aerobic!
Domy z opon
Samowystarczalne mieszkanie!
Koktajl Rolex i W. Kruk
Zobacz jak bawią się gwiazdy!
Zumba - energetyczne rytmy
Taniec i trening w jednym. Poczuj się świetnie - spróbuj zumby!
Prawdziwe życie szeregowych modelek w Mediolanie
Zagubione marionetki
Jak wygląda prawdziwe życie szeregowych modelek w Mediolanie?
Partia Kobiet - poznaj lepiej kobiecą stronę polityki!
Partia celu, nie idei
Partia Kobiet - poznaj lepiej kobiecą stronę polityki!
Moda na butelce według Zienia
To nie jest zwykła woda! To wynalazek dla zabieganych fashionistek!
Postanowienia noworoczne
Jak zmienić siebie? Na pewno świadomie. I bez pośpiechu!
Kobiecość w roli głównej
Kampania społeczna "Tak dla zdrowia"
Czasu nie cofniesz, ale...
Przekonaj się, na co tracisz dużą część swojego dnia
Book crossing
Książka żyje, gdy jest czytana. Więc uwolnij ją od kurzu i od siebie!
© elejdis.pl 2012 portal dla kobiet